Sześć sposobów na ograniczenie ilości odpadów

Ekologiczne rozwiązanie doniczek na kwiatki

Sześć sposobów na ograniczenie ilości odpadów

Dziewczyny! Czy Wy też dbacie o dobro naszej planety Ziemi? Jesteście zwolennikami zdrowego trybu życia i stosujecie zasadę zero waste? Rozpoczynamy cykl wpisów dotyczących sposobów na życie w zgodzie z naturą. W naszym centrum dowodzenia, skąd codziennie tworzymy dla Was niesamowite rzeczy, robimy wszystko, aby zminimalizować wszelkie zagrożenia dla naszego Świata!

Tak zupełnie na serio to chcemy Wam pokazać jak nasi czarodzieje i czarodziejki z bodyboomowej ekipy radzą sobie z codziennością troszcząc się o ziemskie środowisko. Nie od dziś wiadomo jak wielce istotną sprawą jest minimalizacja produkcji plastiku. Nieustannie zastanawiamy się jak jeszcze możemy pomóc naszej planecie w walce o długowieczność. 

Zero waste? Właśnie do tego będziemy dążyć! Brak śmieci, brak marnowania jedzenia, brak generowania odpadów i życie w zgodzie z naturą – oto nasz cel i nasze zadanie. Tylko jak w świecie zasypywanym zewsząd plastikowymi opakowaniami, masową produkcją i pędem życia - w którym nikt nie ma czasu na świadome decyzje - znaleźć rozwiązania tego globalnego problemu? My pomyśleliśmy o tym i mamy dla Was propozycję wykorzystania kilku prostych kroków, które sami wprowadziliśmy w życie i które naprawdę nie przysporzą Wam zbyt wiele wysiłku a nawet stać się mogą zabawą. Doszliśmy do wniosku, że bezśmieciowe życie wcale nie musi być trudne. Wszystko sprowadza się do kilku prostych zasad ujętych w sześciu R:

Refuse - odnawiaj
Reduce - ograniczaj
Reuse - używaj ponownie
Recycyle - segreguj i przetwarzaj
Rot - kompostuj
Repair – naprawiaj

Ekologiczna torba z cytrynami na białym tle

Ważne, aby jak najbardziej minimalizować produkcję plastiku. W związku z tym od pewnego czasu pijemy jedynie wodę z kranu w szklanych albo papierowych kubkach, nosimy materiałowe torby na zakupy i dbamy o to, aby w żadnym wypadku nie marnować jedzenia. Myślicie, że zero waste nie jest możliwe? Bea Johnson postanowiła udowodnić, że naprawdę można zrezygnować z wytwarzania zbędnych śmieci. W ciągu roku wraz z mężem i dwójką dzieci zebrała jedynie słoik odpadów, które nie nadawały się do recyklingu. Panujmy nad swoimi niepotrzebnymi zachciankami. Warto wykorzystywać rzeczy, które już mamy zamiast duplikować zbędne produkty czy ubrania. Naprawiajmy i wymieniajmy się zamiast wyrzucać, a przyczynimy się do pozytywnych rezultatów dla świata. To tylko kilka małych, a tak znaczących kroków, po których poczujesz, że robisz coś dobrego dla przyszłości naszej planety i przyszłych pokoleń.

Nasza planeta w zastraszającym tempie poddawana jest niszczycielskim wpływom ludzkości. Plastik zalewa świat, a my zamiast z tym walczyć bagatelizujemy problem, myśląc, że nas nie dotyczy i nie będzie miał wpływu na nasze życie. Nic bardziej mylnego. Zastanawialiście się ile foliowych toreb co roku trafia na rynek? Okazuje się, że ich ilość dochodzi nawet do biliona. Foliowe torebki zalewają świat i są po prostu wszędzie. Sami pewnie wielokrotnie znajdujecie je w samochodzie, mieszkaniu, sięgacie w supermarkecie by zapakować warzywa. Nie wiem czy mieliście okazję kiedykolwiek zobaczyć skutki, jakie przynosi światu nieodpowiednie traktowanie. Morza i oceany pełne są plastiku. Ich ilość sięga 10 milionów ton i wciąż rośnie przyczyniając się do śmierci milionowych ilości zwierząt. Proces rozkładu wynosi nawet 400 lat, a my produkujemy kolejne śmieci nie myśląc o konsekwencjach. Organizacje takie jak WWF zamieszczają w mediach informacje o tragicznych przypadkach śmierci zwierząt, które przechodzą męczarnie po połknięciu, bądź zaplątaniu się w śmieci. Dobrze pamiętamy przypadek wieloryba, w którego brzuchu znaleziono 8 kg plastikowych worków. Przerażające zdjęcia i filmy, w których widzimy żółwia z wbitą w nos słomką, której wyciąganie wydaje się nie mieć końca a widoczny przy tym ból łamie nam serca. Ponadto przypadki ptaków zawiniętych w foliowe torebki i wiele, wiele innych przykładów, które wciąż przerażają ilością. Symbolem fatalnego stanu środowiska i realnego zagrożenia dla żywych organizmów stało się zdjęcie konika morskiego trzymającego patyczek do uszu i dryfującego po wodach Indonezji. 

W ostatnim czasie na szczęście dokonujemy coraz częściej świadomych wyborów. Nawołują do nich środowiska artystów, dziennikarzy czy wpływowych blogerek oraz celebrytów. Głośna sprawa z plastikowymi słomkami zdaje się przynosić pozytywne efekty. Ale to wszystko wciąż jeszcze mało w stosunku do ilości odpadów, jakie każdego dnia trafiają do mórz i oceanów. Przerażający jest fakt, że to, co widzimy nie jest jedynym zagrożeniem dla środowiska. Okazuje się, że mikroplastiki, które pochodzą z past do zębów, proszków do prania, środków czyszczących są równie wielkim, choć cichym zabójcom. Zwierzęta zjadając je zatruwają nie tylko siebie, ale i kolejne organizmy z łańcucha pokarmowego. Problem nie rozwiąże się jednak sam. 

Pomóżmy światu i zadbajmy o niego, troszcząc się również o samych siebie. Dajcie znać czy Wy też walczycie o przywrócenie równowagi w naturze i jakie macie na to sposoby.

 

10-zalet-jogi
pielegnacja_skory_latem