Beat to Microbead!

kampania społeczna wyeliminowanie mikrogranulek z kosmetyków

Beat to Microbead!

Czy słyszałyście kiedyś o microbeads?
Nawet jeśli wydaje Wam się, że nie to na pewno miałyście je na sobie.

Microbeads czyli mikrogranulki to małe kolorowe, plastikowe kuleczki bardzo często obecne w przedmiotach codziennego użytku, a w szczególności w kosmetykach złuszczających pochodzenia sztucznego. Malutkie, kolorowe, śliczne, ale zabójczo szkodliwe! Czym naprawdę są mikrogranulki?

To mieszkanka polietylenu (PE), polipropylenu (PP), politereftalanu etylenowego (PET), polimetakrylanu (PMMA) oraz nylonu. Sounds like fun?.... tak myślałem. Microbeads to czysta...chemia. Niestety obecna w tysiącach kosmetyków od past do zębów przez kosmetyki rozjaśniające po o zgrozo! peelingi! Wszystkie związki obecne w mikrogranulkach są szkodliwe nie tylko dla Ciebie (plastik to jedna z najbardziej rakotwórczych substancji!), ale też dla środowiska naturalnego. Niestety microbeads nie ulegają rozkładowi i po każdej kąpieli z Tobą pod prysznicem z systemu kanalizacyjnego trafiają do wód gruntowych, a stamtąd do mórz i oceanów. Ryby i inne morskie stworzenia mylą kolorowe kuleczki z pokarmem…

Beat to Microbead to międzynarodowa kampania mająca na celu wyeliminowanie stosowania mikrogranulek przez producentów kosmetyków. Firmy takie jak Colgate, Palmolive, Loreal czy Procto & Gamble do 2017 roku zobowiązały się całkowicie zatrzymać stosowanie mikrogranulek w swoich kosmetykach (high five!), a w ich ślady idą kolejne wielkie koncerny kosmetyczne. To nie koniec! W USA aż 9 Stanów całkowicie zakazało produkcji i sprzedaży produktów, w których obecne są mikrogranulki. W Europie podobny zakaz wydała Holandia.

Nie przechodź obojętnie! Ty też możesz włączyć się do kampanii i pomóc wyeliminować niebezpieczne dla środowiska mikrogranulki! Wybieraj naturalne kosmetyki! Takie jak...JA! Nie ma we mnie ani grama sztucznych substancji. Jestem naturalnym-chłopakiem - w moim wnętrzu znajdują się wyłącznie najlepsze składniki! Dbam nie tylko o Was (i o siebie) ale też o środowisko. Jestem nie tylko całkowicie biodegradowalny, ale też w zupełności bezpieczny dla natury. W najmniejszym stopniu nie zagrażam faunie i florze w morzach i oceanach - taki ze mnie łagodny chłopak!

Nie bądź obojętna. Dołącz do Kampanii!

buldog francuski i akcja społeczna z fundacją
kobieta czytająca książkę w wannie