Jak NIE pielęgnować naszej skóry – czyli 7 grzechów głównych!

uśmiechnięta modelka zdjęcie portretowe

Jak NIE pielęgnować naszej skóry – czyli 7 grzechów głównych!

Skóra to nie tylko pierwsza warstwa barierowa naszego ciała, ale też nasza wizytówka. Piękna, gładka (o to dbam Ja!) i zadbana skóra to marzenie wielu z Was. Czasami w pogoni za pięknem staramy się za bardzo. A nieumiarkowanie ma wiele negatywnych konsekwencji (nie tylko rosnący brzuszek przy obfitych posiłkach…)

Oto 7 grzechów głównych, które najczęściej się zdarzają przy pielęgnacji cery!

Spanie w makijażu - wracasz nad ranem z imprezy, tak wytańczona, że każdy następny ruch jest dla Ciebie nadludzkim wysiłkiem? W efekcie kładziesz się spać w pełnym makijażu, bo „przecież i tak już nie ma co zmywać?” To błąd kardynalny! Resztki makijażu zapychają pory skóry, a to prowadzi do powstawania stanów zapalnych. A może wstydzicie się spać bez makijażu przy Waszym partnerze? Zmyjcie to! W oczach mężczyzny będziecie tylko piękniejsze ( wiem co mówię!)

Z drugiej strony… zbyt dokładne oczyszczanie - myjesz, szorujesz, tonizujesz a na koniec jeszcze trzesz swoją twarz ręcznikiem? To też błąd! Nadmierne oczyszczanie skóry prowadzi do przesuszenia i powstawania mikro- pęknięć, a te z kolei są atakowane przez bakterie i …pryszcze gotowe (brrrr). Zanim sięgniesz po kosmetyk do mycia twarzy sprawdź najpierw dwa razy czy jest on odpowiedni do Twojego typu skóry. Jeśli masz skórę suchą - nie sięgaj po preparaty antytrądzikowe, bo nadmiernie ją wysuszą, jeśli masz skórę tłustą zbyt łagodna pielęgnacja może być nie wystarczająca. I błagam! Nigdy nie myj twarzy zwykłym mydłem. Zaburza ono naturalne pH skóry i tragedia gotowa.

Twarz już umyta - pora na pielęgnację! Nakładasz krem najpierw na policzki a potem energicznie rozprowadzasz go na resztę twarzy? Zły nawyk. Zbyt agresywne wcieranie kremu prowadzi do powstawanie zmarszczek, szczególnie wokół skóry oczu. Pamiętaj Twoja skóra to nie ciasto do zagniatania. Krem pod oczy należy wklepywać opuszkami palców, a w pozostałych częściach twarzy wmasowywać kolistymi ruchami (mmm…)

Kupiłaś nowy rewolucyjny kosmetyk, zastosowałaś… ale jakoś tej rewolucji nie widzisz? Wyrzucasz „nietrafiony” kosmetyk po jednym użyciu? Poczekaj! Nie od razu Rzym zbudowano. Komórki odnawiają się raz w miesiącu, średnio co 40 dni. Żeby ocenić działanie produktu stosuj go co najmniej przez miesiąc.

Przejdźmy do makijażu. Nałożyłaś krem pod oczy, krem nawilżający i od razu sięgasz po podkład i puder? Pogarszasz tym nie tylko trwałość swojego makijażu, ale też uniemożliwiasz dokładne wchłonięcie się odżywczych składników kremu. Pozwól się wchłonąć kosmetykom pielęgnacyjnym, a dopiero potem sięgaj po te kolorowe. Możesz też nie malować się wcale - dla mnie taka jesteś najpiękniejsza.

Gotowa do wyjścia? A czy wymyłaś pędzle? W ciągu dnia na Twoich pędzlach flora bakteryjna rozmnoży się 100 krotnie. A wystarczy dosłownie minuta. Potrzebne Ci tylko ciepła woda i odrobina mydła/szamponu. Dzięki temu zapobiegniesz niepotrzebnemu rozprzestrzenianiu się bakterii i powstawaniu niedoskonałości skóry.

Diabeł tkwi w szczegółach. Pamiętaj o „akcesoriach”. Czy Twój krem na dzień ma filtry UV? Nawet w zimie nie można o nich zapominać. Czy zakładasz okulary przeciwsłoneczne? W ostrym (tak, tym zimowym) słońcu mimowolnie mrużymy oczy, a to w konsekwencji prowadzi do kurzych łapek. A kiedy ostatnio zdezynfekowałaś swój telefon komórkowy (prawdziwe siedlisko zła)?

Jeszcze długo mógłbym tak wymieniać. Dbajcie o siebie Moje Drogie. Pamiętajcie, że im bardziej jesteście naturalne tym piękniejsze. A do pomocy zawsze macie mnie:)

buldog francuski i akcja społeczna z fundacją
kobieta czytająca książkę w wannie