Rozświetlona skóra w 3 krokach!

doypack ze zlota etykieta i blyszczacymi liscmi

Rozświetlona skóra w 3 krokach!

Marzycie o wygładzonej i pełnej naturalnego blasku skórze również jesienią i zimą, kiedy słońce nie muska swoimi promieniami Waszych rozgrzanych ciał? Przygotowałem dla Was kilka wskazówek, które małym nakładem sił pomogą Wam osiągnąć subtelny efekt “glow”, który spodoba się nie tylko Wam, ale również zostanie zauważony przez Waszą drugą połówkę… ;) Zaczynajmy!
  1. Złuszczenie martwego naskórka + odrobina magii!

Na pewno słyszałyście, że usunięcie martwego naskórka to podstawa zdrowo wyglądającej skóry. Dlaczego? Otóż ma on zazwyczaj lekko szare zabarwienie, które niekorzystnie wpływa na jej wygląd. Kluczem do sukcesu jest więc regularna eksfoliacja za pomocą peelingów kawowych. I tutaj do gry włącza się mój nowy kumpel: peeling gruboziarnisty Błyskotliwy Prowokator Shimmer Gold  ma prosty skład oraz zawiera wiele starannie wyselekcjonowanych składników: kawa robusta, masło shea, olej arganowy, makadamia, ze słodkich migdałów, witaminę E… mógłbym wymieniać bez końca! I na koniec totalny hit - w pigmencie ukrywa również tajemniczy składnik - KRZEM, dzięki któremu pokryje Waszą skórę nieskończoną ilością mieniących się w słońcu drobinek! Odbijając światło sprawi, że Wasza skóra nabierze jednolitego kolorytu, a Wy będziecie błyszczeć jak gwiazdy - bez cienia przesady!

peeling kawowy rozświetlający skórę

  1. Nawilżenie - pozwól wykazać się składnikom aktywnym!

W walce o naturalny blask skóry musicie być zdeterminowane, a przede wszystkim konsekwentne! Zapewne domyślacie się do czego zmierzam… codzienne nawilżanie ciała to prawdziwy sprawdzian Waszej silnej woli! Zakładam, że wiele z Was ulega lenistwu gdyż nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest nawodnienie komórek skóry. Otóż woda nie tylko odpowiada za przebieg procesów komórkowych, w tym regeneracji naskórka, ale również zapewnia prawidłową budowę włókien elastynowych i kolagenowych. Te zaś umożliwiają nam walkę ze skutkami upływającego czasu, a więc powstającymi zmarszczkami i bruzdami. Brrr... ! Przez chwilę zrobiło się naprawdę nieprzyjemnie! Możecie jednak spać spokojne, gdyż mam dla Was rozwiązanie, które nie będzie dla Was czasochłonne oraz nie nadszarpnie zbytnio Waszej kieszeni. :) Olej kokosowy to mały cudotwórca - zawiera w sobie kwas laurynowy, który działa antybakteryjnie i antywirusowo oraz jest wspaniałym emolientem wiążącym wodę w naskórku i zapobiegającym jej odparowaniu! Wmasowany w skórę zaraz po kąpieli wchłania się natychmiastowo i nie pozostawia tłustego filmu - nie musicie się więc o ubrudzenie ulubionej piżamki czy niekomfortowe uczucie “lepienia się” do wszystkiego co Was otacza ;) Jak więc możecie zauważyć spokojnie może Wam zastąpić ulubiony balsam do ciała. Proste, a jakie skuteczne! Muszę przyznać, że takie rozwiązania lubię najbardziej!

  1. Woda, woda - urody Ci doda!

Jak już mogłaś zauważyć nawilżenie od zewnątrz jest ważne, jednak w równym stopniu (o ile nie ważniejsze!) jest dostarczanie wody komórkom skóry od wewnątrz. Niesamowicie istotną rolę w tym zakresie pełni nawyk spożywania (co najmniej!) 3l wody dziennie! Brzmi jak science fiction? Być może, jednak w internecie aż roi się od historii dziewczyn, które zauważyły zbawienne skutki picia odpowiedniej ilości wody nie tylko na skórę (jędrna, nawilżona, pełna blasku!), ale również na dolegliwości związane z bezsennością czy nadmiernym wypadaniem włosów. Sprawdź i przekonaj się sama, jakie pozytywne zmiany w Twoim życiu może przynieść najzwyklejsza woda!

Codzienny rytuał pielęgnacyjny kobiety

Martwy naskórek - złuszczony! Olej kokosowy - wmasowany w skórę! Nawyk picia dużej ilości wody - wdrożony! Jeszcze odrobina rozświetlacza na policzki i jesteście gotowe na podbój świata!

 

buldog francuski i akcja społeczna z fundacją
kobieta czytająca książkę w wannie