BODYBOOM na końcu świata, czyli o targach Cosme Tokio

dwie uśmiechnięte azjatki na stoisku targowym marki kosmetycznej

BODYBOOM na końcu świata, czyli o targach Cosme Tokio

Przyszedł czas na małe podsumowanie mojego kolejnego wyjazdu! Tym razem zabrałem moją ekipę na targi aż do Tokio! To był wspaniały czas i dlatego chciałbym Wam co nieco o nim opowiedzieć! Czytajcie dalej...

To mój kolejny wyjazd na sam koniec świata i kolejne spełnione marzenie! Każde targi – zarówno te w Polsce, jak i za granicą, to dla mnie ogromne wyzwanie i ważne wydarzenie. Jak zawsze - długie przygotowania i kilka nieprzespanych nocy popłaciły! Targi Cosme Tokio były naprawdę wspaniałym wydarzeniem, które zapamiętam na długo.

Cosme Tokio_bodyboom

Spójrzcie same – moja BOOMbowa ekipa miała ręce pełne roboty. Moje różowe stoisko i kolorowe opakowania moich kumpli jak zawsze przyciągały wzrok! Udało mi się opowiedzieć o polskich kawowych peelingach wielu osobom i nawiązać międzynarodowe kontakty. Zdradzę Wam, że to nie jedyna daleka podróż, którą szykuję w najbliższym czasie. Jednak na razie musicie uzbroić się w cierpliwość – już niedługo opowiem Wam więcej!

Cosme Tokio_bodyboom

buldog francuski i akcja społeczna z fundacją
kobieta czytająca książkę w wannie